Dzień: 23 kwietnia 2020

23 kwietnia 2020 Wyłącz

Reportaż o ludziach

przez Danka

Książki fikcyjne są dobre, ponieważ dzięki nim powstają historie piękne, dramatyczne, a my mamy co czytać. Tego rodzaju dzieła udowadniają, że wśród nas są ludzie, którzy potrafią pisać w taki sposób, że naprawdę porywają tłumy. W szczególności, że na podstawie wielu książek często powstają piękne opowiadania filmowe. Tak, w dzisiejszych czasach nie mamy na co narzekać. Są książki i filmy, które pomimo zmyślonych historii zapewniają nam niezłą rozrywkę. Są jednak takie książki, jak “Władcy strachu. Przemoc w sierocińcach i przełamywanie zmowy milczenia”, które niesamowicie przerażają. Dlaczego? Tego się zaraz dowiemy. Za powstanie tej książki odpowiada Ewa Winnicka i Dionisios Sturis.

Dla ludzi o mocnych nerwach

Zanim jednak ktoś zacznie czytać tą książkę, to powinien zdawać sobie sprawę, że jest to pozycja dla ludzi o mocnych nerwach. Prawdziwe historie ujawnione w tej książce miały naprawdę miejsce. Pomimo tego, że żyjemy w XXI wieku, tak mocno rozwiniętym, niektórzy mogą się dziwić, że do pewnych rzeczy dochodzi nadal. Ewa Winnicka i Dionisios Sturis to dwoje najlepszych reportażystów, którzy postanowili wyjaśnić zagadkę tajemniczych historii, jakie rozgrywały się w małych i wydawać by się mogło nic nie znaczących sierocińcach. W Haut de la Garenne, który był największym sierocińcem na wyspie, została znaleziona czaszka dziecięca. Tego odkrycia dokonała antropolożka dr Julie Roberts. Odkrycia tego dokonała w lutym 2008 roku. Okazało się, że od miesiąca w ośrodku były prowadzone poszukiwania dowodów odnoszących się do zbrodni popełnianych na dzieciach.

Za przyzwoleniem

“Kiedy stało się to po raz pierwszy, opiekunka powiedziała Charlotcie, że to był sen. George przełamał wstyd i poszedł na komisariat, ale nikt mu nie uwierzył. John usłyszał od pielęgniarki, że opowiada brednie i pewnie musiał się zranić. Takich jak oni były setki. Od swoich opiekunów, policji, personelu sierocińca wszyscy usłyszeli to samo. Że mają siedzieć cicho.” – niestety, ale te wydarzenia to prawda. Dwójka autorów wpadła na trop wielkiej afery, wielkiego piekła. Wyszło bowiem na jaw, że to co działo się w tym ośrodku odbywało się za przyzwoleniem władz. Dlaczego ktoś pozwolił na to, żeby dzieciom działa się taka krzywda? Dlaczego pomimo tego, że maluchy i nawet bardziej świadome, starsze dzieci, zgłaszały całą sprawę – nikt nie reagował? Na szczęście jednak ktoś w końcu postanowił zniszczyć złe więzy, które tak oplotły cały sierociniec i całą wyspę.

Tło zdjęcie utworzone przez freepik - pl.freepik.com